Malinowe crumble

Malinowe crumble

Pierwsze, honorowe miejsce przepisu – deseru zajmie na moim blogu malinowe crumble. Czyli maliny pod kruszonką.

Ten przepis jest bajecznie prosty i szybki w wykonaniu. Możecie też tego do niego wykorzystać prawie wszystkie owoce jakie istnieją(szczególnie polecam sezonowe!) i eksperymentować z kruszonką do woli.

Maliny pod kruszonką.

Ciepły deser na lato? Hmmm…dlaczego nie? Czasem i w lecie dobrze zjeść coś na ciepło, można też go ostudzić, ale według mnie na ciepło jest najlepszy! Poza tym możecie zrobić go także w jesiennym sezonie, który przypada na koniec września, początek października.

Rada: Sezon na „owoce jagodowe” należy w pełni wykorzystać! Nie tylko na koktajle, smoothie, ale też wszelkiego rodzaju ciast, mufinów i innych deserów.

A kto nie lubi malin?

Pyszne, zdrowe! Prócz wyjątkowego smaku, mają też wiele wartości odżywczych. Są bogate w błonnik pokarmowy, antyoksydanty, potas, witaminę C, beta karoten. Co nam to wszystko daje? Ochronę organizmu przed rozwojem nowotworów czy chorób układu krążenia. Nie zapominajmy też, że pomagają leczyć przeziębienie, więc warto też w sezonie kupić więcej i zamrozić. A wtedy sok czy malinowe crumble zimą przypomną nam lato, które będzie już daleko za nami i daleko przed nami.

Kruszonka! Ale za to jaka!

Cóż właściwie…eksperymentalna! :))) Z super eksperymentu i malin, które miały być częścią jakiegoś bliżej nieokreślonego deseru, wyszły nieziemskie pyszności!

Rada: Eksperymentuj! Baw się składnikami! Testuj smaki! Tak powstało moje crumble.

Oczywiście inspiruję się i czytam inne przepisy, ale ten w 100 % wymyśliłam w jakieś 100 sekund :)) Połączenie płatków owsianych(moje były bezglutenowe, wiec osoby z nietolerancją glutenu: czytajcie dalej!), pokruszonych orzechów, pestek słonecznika z syropem z agawy i olejem kokosowym extra virgin(który u mnie na stałe jest w…łazience), dało taki smak i aromat, że…ach! Ciągle mam go w głowie, a nie jestem wielką fanką słodyczy i deserów.

Właściwie nie ma co tworzyć przepisu, bo już wszystko wiecie 😉 Ale w razie czego, poniżej.

Co potrzeba by stworzyć to niebiańskie połączenie?

3 – 4 porcje(zależy jak duże macie w domu naczynie lub naczynia żaroodporne i co dla was w deserach oznacza porcja? 🙂 )

Składniki:

  • 1 koszyczek malin – ok. 200 – 250 gr
  • pół szklanki płatków owsianych(mogą być górskie, ekspres, jakie macie lub lubicie, a nawet ryżowe, gryczane, otręby pszenne…lista jest długa, co lubicie)
  • pół szklanki pokruszonych orzechów(mogą być mieszane, ja użyłam: laskowe, nerkowce, migdały i włoskie, ale może być też 1 lub 2 rodzaje)
  • 1/4 szklanki pestek słonecznika(jak wolicie lub macie pod ręką, może być dynia)
  • 1,5 łyżki syropu z agawy(może być w zamian: syrop klonowy, miód)
  • 1,5 łyżki oleju kokosowego extra virgin(odznacza się on lekkim posmakiem kokosa, nie jest intensywny, ale go czuć i tu jest moc!)

Malinowe crumble – jak oczarować gości deserem?

  1. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Funkcja podstawowego grzania.
  2. Przygotuj naczynie żaroodporne. Moje miało ok. 15 x 10 cm. Jak macie większe, możecie podwoić(potroić i tak dalej) składniki. Można również przygotować deser w osobnych kokilkach.
  3. Umyj maliny. Ułóż w naczyniu. Najlepiej je ścisnąć, by tworzyły jednolitą warstwę..
  4. Zmieszaj płatki owsiane, orzechy, słonecznik, syrop z agawy i olej kokosowy. Taką na pół suchą, na pół wilgotną mieszanką przykryj maliny.
  5. Wstaw do pieca na 15 – 20 minut i gotowe.
  6. Możesz podawać na ciepło lub ostudzone. Przybrać malinami i orzechami albo położyć gałkę loda/bitej śmietany/ zimnego jogurtu/ bitej śmietany z mleka kokosowego na każdą porcję.

Smacznego!

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *